
Po takim krótkich wstępie przepis z zupełnie innej paczki, niejako kontynuacja poprzedniego, dotycząca pierników. Tym razem jednak pierniki zza naszej wschodniej granicy. Na wielu blogach widziałam zarówno w tym, jak i w tamtym roku Lebkuchen, niemieckie pierniczki. Byłam bardzo ciekawa ich smaku, toteż postanowiłam je upiec i nie zawiodłam się! Są wspaniale miodowe z lekkim posmakiem migdałowym, okrąglutkie i urocze, a cytrynowa nuta nadaje im niepowtarzalny aromat. Gorąco polecam! Przepis zaczerpnęłam z bloga Moje wypieki.
Lebkuchen
- 250 g mąki pszennej
- 85 g zmielonych migdałów
- 3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
- 1 łyżeczka zmielonego cynamonu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 200 ml płynnego miodu
- 85 g masła
- pół szklanki drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej

Składniki na lukier:
- 2 szkl. cukru pudru
- 5 łyżek soku z cytryny
Cukier puder wsypać do miseczki albo dużego kubka, zalać sokiem z cytryny i dokładnie wymieszać tak, żeby nie zostały grudki cukru. Kiedy cały cukier połączy się z sokiem, wylać po łyżeczce na każde ciasteczko i odstawić na kratkę do całkowitego zastygnięcia lukru.
Smacznego!
uwielbiam je!
OdpowiedzUsuńa co do pieska to przygotuj się na więcej akcji podjadania. mój co i rusz coś chwyta i porywa, ale kiedy zlizał polewę czekoladową z tortu myślałam, że zwariuję :D
pycha pierniczki:)
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego, uśmiechniętego i pysznego Nowego Roku! :)
OdpowiedzUsuńNie ma jak świąteczne harce zwierząt :) A kawę lubią i to bardzo :) Pierniczki rewelacyjne !
OdpowiedzUsuń