Czy u Was też już czuć atmosferę Świąt? Mimo, że nie ma śniegu i pogoda raczej wiosenna niż zimowa, wystarczy w domu zapalić świece adwentowe, zawiesić kalendarz, który każdego dnia jest skrupulatnie sprawdzany przez dziecko, z wypiekami na twarzy. Wystarczy zabrać się za robienie ozdób choinkowych i przede wszystkim za pieczenie oraz gotowanie. Zachęcam Was zatem, żebyście już zabrali się za pieczenie, szczególnie pierniczków, ale też innych pysznych ciastek i ciast. Poniżej przygotowałam dla Was listę wszystkich świątecznych cudeniek, które przez ostatnie lata gościły na naszym stole, wszystkie pyszne i godne uwagi!
11 grudnia 2015
08 grudnia 2015
Babeczki czekoladowo-serowe
W sobotę miałam urodziny, takie ładne i okrągłe, jak rasowa kobieta nie przyznam się które dokładnie, zainteresowani wiedzą. Dzień swoich urodzin postanowiłam spędzić tak, jak lubię najbardziej, robiąc rzeczy, które sprawiają mi przyjemność. Czytałam więc książkę, tworzyłam zabawkę pod choinkę dla Tosi i piekłam. Piekłam pół dnia, zaczęłam po śniadaniu, skończyłam przed obiadem, a moje wypieki skradły serca wszystkich domowników. Na pierwszy ogień poszły rożki orzechowe, na które przepis znajdziecie tutaj KLIK (zmieniłam jedynie to, że nie obtaczałam ich w cukrze pudrze, a do ciasta dodałam 40g cukru kokosowego), wyszły niesamowicie kruche, wręcz rozpływały się w ustach.
W następnej zaś kolejności upiekłam babeczki. Babeczki, które mój małżonek nazwał pysznymi, a przypominam że on woli waniliowe wypieki od czekoladowych. Tosia podobnie jak przy dyniowych, mogłaby ich pożreć całą tackę i prosiłaby o jeszcze. Wam też radzę wypróbować przepis, szczególnie że masa serowa dodaje im niesamowitej delikatności i łagodzi mocno kakaowy smak.
Babeczki czekoladowo-serowe
- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szkl. cukru kokosowego lub syropu daktylowego
- 1/3 szklanki kakao
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1/2 szklanki wody
- 1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
- 1/3 szklanki oleju roślinnego lub oliwy
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)
- 125 g mascarpone
- 1 łyżka cukru kokosowego bądź syropu klonowego
- 1 łyżeczka mąki pszennej
- 1 jajko
Najpierw przygotowujemy nadzienie, mieszając ser z cukrem, mąką i białkiem jaja, całość powinna stworzyć jednolitą masę, którą następnie na pół godziny wstawiamy do zamrażalnika.
Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni i przygotowujemy sylikonowe foremki na muffiny, bądź formę do ich pieczenia wykładamy papilotkami.
W misce mieszamy wszystkie suche składniki, przesianą mąkę, cukier, kakao i sodę, następnie po środku tworzymy dołek, do którego wlewamy składniki mokre, czyli wodę, jogurt, olej i ekstrakt z wanilii i ewentualnie żółtko pozostałe z przygotowania nadzienia serowego (żółtko nie jest konieczne). Wszystko należy delikatnie wymieszać łyżką, żeby składniki się połączyły.
Do papilotek nakładamy 1 łyżkę ciasta, następnie na środek wykładamy łyżeczkę serka i przykrywamy jeszcze ciastem, ilość zależy od nas, mnie np. podoba się to, że w niektórych miejscach farsz wyziera spod muffinki - żeby osiągnąć taki efekt nakładamy płaską łyżkę ciasta na wierzch, bez wygładzania, jak się położy tak leży.
Pieczemy 25-27 minut, po czym sprawdzamy patyczkiem w miejscu, gdzie jest samo ciasto, jeśli jest suchy, muffinki można wyjąć z piekarnika.
Smacznego!
Inspirowałam się przepisem pochodzącym z portalu Allrecipes.
Etykiety:
czekoladowe,
desery,
muffiny,
nabiał,
podwieczorki
04 grudnia 2015
Zielone pesto z makaronem (jarmużowo-brokułowe)
Jarmuż jest jedną z nielicznych jadalnych roślinek, które można zajadać cały rok. Podobnie jak szpinak czy soczewica jest mało znanym lub niedocenianym warzywem, kojarzy się z jedzeniem liści i wiele osób je po prostu omija. Błąd - można zrobić np. pesto, które naprawdę nie smakuje jak zmiksowane liście, a wprowadzi nowy smak na nasze stoły.
Co jest jeszcze fantastyczne w tym daniu? Że pesto można włożyć do słoiczka i zamknąć w lodówce, np. dzień wcześniej żeby mieć szybki obiad lub - jak wyjdzie za dużo- na drugi dzień :)
Jarmużowo-brokułowe pesto
Składniki na obiad 4 osób
- 3 duże liście jarmużu (bez łodygi)
- jeden mały brokuł
- mały ząbek czosnku
- mała garstka płatków migdałowych
- starty żółty ser (kostka 1-2cm około)
- 2 łyżeczki oleju/oliwy
Brokuła umyć, ugotować (9minut). Jarmuż umyć, oderwać twarde łodygi (mogą sprawić, że pesto będzie gorzkie) i wraz z pozostałymi składnikami zblendować na pesto. Gotowe :)
Uwaga - zależy od tego jak ostry jest czosnek można go dać mniej (np. dla dzieci) lub częściowo zastąpić pieprzem.
02 grudnia 2015
Hummus z suszonymi pomidorami
Zimno, szaro, buro i wiatr chce urwać głowę... A ja w tym wszystkim tkwię w samochodzie i próbuję nauczyć się nim jeździć. Tak, czas zrobić prawo jazdy, za chwilę egzamin praktyczny (teoria już za mną) i wypadałoby się do tej praktyki nieco przygotować. Stąd też tak rzadko bywam na blogu, choć w naszej kuchni nieustannie się coś dzieje. Paskudna pogoda i szybko zapadający zmrok również nie sprzyjają fotografowaniu naszych posiłków, często robimy sobie fajne rzeczy na obiad, ale sfotografować je w dobrym świetle to sztuka na dzień dzisiejszy dla mnie niemożliwa.
Dlatego mam dla Was kolejną propozycję śniadaniową. Tym razem pasta na chleb albo do warzyw, czyli pyszny hummus z dodatkiem suszonych pomidorów. Tosia pochłonęła zawrotną jak na nią ilość, a porcja, która przy zwykłym hummusie bez dodatków starczała nam na trzy dni, tym razem zniknęła w ciągu jednego.
Hummus z suszonymi pomidorami
- 1 puszka ciecierzycy
- 3 płaskie łyżki tahini
- 1 ząbek czosnku
- 2 łyżki soku z cytryny
- kumin
- pieprz
- 5 suszonych pomidorów z odrobiną oliwy
Ciecierzycę odsączyć i wrzucić do
wysokiej miski. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, tahini oraz sok
z cytryny i suszone pomidory. Dokładnie zblendować na gładką masę. Jeśli okaże się, że pasta jest zbyt gęsta,
można dolać jeszcze trochę oliwy, bądź zalewy z cieciorki. Na koniec
doprawić kuminem (u mnie łyżeczka) i pieprzem do smaku. Porządnie
wymieszać.
Serwować z chlebkiem pita bądź warzywami (świetnie komponuje się z ogórkiem i papryką). Przechowywać w lodówce 4-6 dni.
Smacznego!
Etykiety:
bogate w witaminę C,
bogate w żelazo,
dodatki,
kolacje,
lekkie,
na kanapki,
proste,
śniadania,
tahini
27 listopada 2015
Wyśmienity obiad, czyli klopsiki i inne zjawiska
Przepysznik ostatnio opanowały przepisy śniadań na słodko i deserów, czas to zmienić. Mam dla Was dzisiaj propozycję nie do odrzucenia, fantastyczne klopsiki w sosie pomidorowym, idealnie komponujące się z ryżem. Prawdziwe obiadowe niebo w gębie, u nas często goszczą na stole. Można powiedzieć, że są to takie szybsze i łatwiejsze gołąbki, bo wystarczy podać do nich surówkę z kapusty i skład będzie identyczny. Do dzieła zatem, moi drodzy wspólnicy w kuchennych zbrodniach!
Klopsiki w sosie pomidorowym
- 1,5kg łopatki wieprzowej
- 2-3 kajzerki namoczone w mleku
- 2 jajka
- 2 ząbki czosnku
- pieprz ziołowy, majeranek
- odrobina mąki
- 600g passaty pomidorowej
- zioła: bazylia, kurkuma, papryka słodka i ostra
- ew. koncentrat
- 2 łyżki śmietany 18%
- pieprz, ziele angielskie i listek laurowy
- koperek
- ryż basmati
Mięso zmielić razem z bułkami odsączonych dobrze z mąki. Dodać jajko, przeciśnięty przez praskę czosnek, pieprz ziołowy i łyżkę majeranku. Dobrze wyrobić, po czym odrywać po kawałku i kulać kulki wielkości orzecha włoskiego, każdą na koniec obtoczyć w odrobinie mąki.
Wszystkie kulki wrzucić do garnka z passatą, doprawić według gustu, jeśli sos wydaje się zbyt delikatny, można dodać jeszcze koncentrat, wrzucić też kilka ziaren pieprzu, dwa ziarnka ziela angielskiego i dwa listki laurowe. Gotować około godziny, pod koniec wlać śmietanę do miski, dodać do niej łyżkę sosu pomidorowego i zamieszać, dodać dwie łyżki i znów zamieszać, następnie dodać jeszcze trzy łyżki, a potem cztery - chodzi o to, żeby śmietana się powoli zagrzała. Jak już będzie ciepła, wlać ją cienką stróżką do sosu, mieszając łyżką, żeby się z nim połączyła.
Serwować z ryżem, najlepiej basmati, posypane koperkiem.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























