Kiedy byłam małą dziewczynką lubiłam usiąść w ciemną, śnieżną grudniową noc z książką przy oknie i czytać tylko w świetle świecy. Wybierałam wtedy iście świąteczny repertuar i czytałam Opowieść wigilijną, Baśnie Andersena, Boże Narodzenie w Bullerbyn, Zimę Muminków czy Dziadka do orzechów. Zwykle w tym czasie w moim domu coś się piekło albo gotowało, kapusta z grzybami, zupa grzybowa, schab ze śliwką, sernik, makowiec, piernik staropolski albo malutkie pierniczki. Odłużające zapachy, książki i drgający płomyk są więc moimi grudniowymi wspomnieniami z dzieciństwa, już na zawsze kojarzonymi z Bożym Narodzeniem.
Świąteczne pierniczki
- 0,5 kg mąki pszennej
- 200g cukru pudru
- 200g miodu
- 120g masła
- 1 jajko
- 10g sody oczyszczonej
- 1 paczuszka przyprawy korzennej do piernika
Miód wlać do garnka razem z cukrem pudrem i korzeniami, podgrzać do momentu, aż się wszyswtko rozpuści i połączy, po czym ostudzić. Mąkę wymieszać z sodą, zrobić niewielkie wgłębienie, do którego nalać miodu, wrzucić miękkie masło i wbić jajko. Wszystko energicznie zagnieść. W połowie można oczyścić mąką rękę z ciasta, żeby się nie kleiło. Ciasto powinno być gładkie i brązowe. Rozwałkować połowę na grubość ok. 0,5cm i wycinać zgrabnę pierniczki. Piekarnik rozgrzać do 180 C. Pierniczki piec przez ok.9 minut (trzeba uważać, żeby się za mocno nie przypiekły, bo nabiorą goryczy i będą bardzo twarde). Tuż po wyjęciu są mięciutkie, ale bardzo szybko zastygają. Z początku pierniczki nadają się do jedzenia wyłącznie przy wsparciu herbaty, bo inaczej można sobie na nich połamać zęby, ale po ok. tygodniu nabierają wilgoci i są przepyszne. U mnie w domu leżały sobie cierpliwie zwykle ok. trzech tygodni, w ukryciu (choć i tak udawało mi się je za każdym razem znaleźć).
Lukier
- 1 białko
- 1 szkl. cukru pudru (+ od 2-4 łyżeczki)
Białko ubić na sztywno, dodać przesiany przez sitko cukier puder. Można dodać kilka łyżeczek cukru ponad jednoszklanową normę, żeby lukier był odpowiednio gęsty, a ozdoby na pierniczkach nie rozpływały się na wszystkie strony. Można go nakładać po prostu łyżeczką na całą powierzchnię ciasteczka, albo udekorować tak jak ja różnokształtnymi tutkami z woreczkiem, albo zwinąć papier w rulonik i odciąć końcóweczkę. Według mnie ślicznie wyglądają kolorowe, cukrowe perełeczki, m&m, żelki, opłatkowe listki czy inne tego typu drobiazgi.
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Przepiękne są Twoje pierniczki!!!
OdpowiedzUsuńNaprawdę cudeńka:)))
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego!!!
sto lat! wszystkiego najleszego, a w szczególności spełnienia marzeń i kilka kolejnych do spełnienia. bo człowiek bez marzeń jest człowiekiem smutnym.
OdpowiedzUsuńśliczne cudeńka. dosłownie.
juz są tak pięknie ozdobione...
Ojej, jakie ładne!! :) Ślicznie ozdobione.
OdpowiedzUsuńChyba robię z tego samego przepisu ;) Mam prośbę: czy możesz dodać link/banner do akcji korzennej?
OdpowiedzUsuń