Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty

04 grudnia 2015

Zielone pesto z makaronem (jarmużowo-brokułowe)

Jarmuż jest jedną z nielicznych jadalnych roślinek, które można zajadać cały rok. Podobnie jak szpinak czy soczewica jest mało znanym lub niedocenianym warzywem, kojarzy się z jedzeniem liści i wiele osób je po prostu omija. Błąd - można zrobić np. pesto, które naprawdę nie smakuje jak zmiksowane liście, a wprowadzi nowy smak na nasze stoły.

Co jest jeszcze fantastyczne w tym daniu? Że pesto można włożyć do słoiczka i zamknąć w lodówce, np. dzień wcześniej żeby mieć szybki obiad lub - jak wyjdzie za dużo- na drugi dzień :)




Jarmużowo-brokułowe pesto

Składniki na obiad 4 osób
  • 3 duże liście jarmużu (bez łodygi)
  • jeden mały brokuł
  • mały ząbek czosnku
  • mała garstka płatków migdałowych
  • starty żółty ser (kostka 1-2cm około)
  • 2 łyżeczki oleju/oliwy

Brokuła umyć, ugotować (9minut). Jarmuż umyć, oderwać twarde łodygi (mogą sprawić, że pesto będzie gorzkie) i wraz z pozostałymi składnikami zblendować na pesto. Gotowe :)

Uwaga - zależy od tego jak ostry jest czosnek można go dać mniej (np. dla dzieci) lub częściowo zastąpić pieprzem.


13 lipca 2015

Pasta brokułowa


Nie wiem jak wy, ale ja patrząc na półki sklepowe z ofertą dodatków na kanapki typu wędliny, serki smakowe czy pasty, mam ochotę uciekać jak najdalej. Same opakowania wyglądają zachęcająco, wygląd wędlin smakowity, cena jak najbardziej w porządku, ale kiedy zerknie się na skład zapisany mikroskopijnym drukiem... Dlatego staram się kombinować sama, sama piekę mięso na wędliny, ser kupuję twarogowy i robię z niego własne smakowe serki do smarowania (przepis tutaj KLIK) i robię też własne pasty (np. jajeczną KLIK albo słonecznikową KLIK). Dzisiaj chciałam Wam zaproponować kolejną wersję, tym razem brokułowo-serową, jedną z naszych ulubionych.



Pasta brokułowa
  • 1 duży brokuł
  • 150g sera (feta, Philadelphia bądź zwykłego twarogu potraktowanego blenderem)
  • ząbek czosnku
  • pieprz ziołowy
Brokuła dzielimy na różyczki, płuczemy pod bieżącą, zimną wodą. Mniej więcej 2l wody doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy na nią brokuła, w ten sposób zachowa więcej składników odżywczych, niż wrzucony do zimnej wody. Znów doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i pod przykryciem gotujemy brokuła mniej więcej 15-20 minut, ale zawsze warto sprawdzić najpierw czy brokuł jest już wystarczająco miękki. Odcedzić i odstawić do przestygnięcia.
Serek rozgnieść dokładnie widelcem, wcisnąć do niego czosnek, wsypać pieprz do smaku i przemieszać, na koniec dodać rozgniecionego jak najdokładniej brokuła (ja robię to widelcem, bo wszyscy u nas lubią czuć kawałki brokuła, ale można też zmielić go na gładko blenderem). Wymieszać i gotowe.
Smacznego!





29 czerwca 2015

Zupa brokułowa


Mam dzisiaj dla was coś zielonego, bo u nas w domu bardzo lubimy ten kolor, tak w życiu, jak na talerzu. Głównym jego składnikiem będzie brokuł, czyli niezwykłe warzywo bogate w witaminy C i A, kwas foliowy, wapń i potas. Wieki temu, jak byłam dzieckiem nie jadało się u nas w domu ani brokułów, ani kalarepy czy brukselki, bo nikt nie umiał ich dobrze przyrządzić i doprawić. Gdzieś ta wiedza się upłynniła i dopiero kiedy poszłam na studia i zaczęłam gotować, poznałyśmy z mamą tajniki tych warzyw i odkryłyśmy jak przygotować je smacznie. Od tamtej pory przede wszystkim król dzisiejszego posta, brokuł, gości na naszym stole przynajmniej raz w tygodniu. Dzielę się poniższym przepisem właśnie dziś, ponieważ można już na rynku kupić dobre, polskie brokuły, rosnące na polu i wygrzewające się w pięknym, polskim słońcu. A jak wiadomo, najlepiej jeść warzywa i owoce kiedy jest na nie sezon, są wtedy bowiem najsmaczniejsze i najzdrowsze (bez oprysków i właśnie na polu, a nie w szklarni).
Jeśli nadal kogoś nie przekonałam, dodam jeszcze, że brokuły wpływają zbawiennie na nasze stawy (zawarta w nich witamina C wspomaga produkcję kolagenu), oczy (luteina, witamina B2 oraz C, a także zeaksantyna zabezpieczają przed pogarszaniem się wzroku, związanym ze starzeniem się), mają niski indeks glikemiczny i są mało kaloryczne.



Zupa brokułowa
  • 1 duży brokuł
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 kopiasta łyżka masła
  • dowolne pieczywo
  • żółty ser
Brokuła podzielić na pojedyncze różyczki i dokładnie umyć. Wrzucić do garnka i zalać wodą, może troszkę wystawać. Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować do miękkości (brokuły bywają różne, jedne są bardziej oporne na gotowanie, inne mniej, ale zwykle na ich ugotowanie wystarcza około 15-20 minut). Teraz w zależności od tego, czy gotujemy brokuła w sezonie, czy poza nim, będziemy postępować inaczej. W sezonie możemy zblendować wszystko razem tak, jak stoi w garnku, natomiast poza nim lepiej wodę z gotowania wylać, zalać brokuła nowym wrzątkiem i dopiero zblendować. Postawić znów na gazie, jak najmniejszym, wrzucić przetarty przez praskę czosnek i masło, po czym chwilę pogotować. Zupa gotowa, my serwujemy do niej jeszcze grzanki z wczorajszych bułek, posmarowane masłem i podpieczone w piekarniku do chrupkości i starty żółty ser. Maluszkom poniżej roku proponuję podać pokrojoną w kostkę zwykłą bułkę.
Smacznego!




PS. Zupa brokułowa była dla Tosi świetnym treningiem w jedzeniu łyżką. Na początku gotowałam ją nieco gęstszą, żeby łatwo było ją nabrać i żeby w drodze do buzi trzymała się łyżki. Z czasem Tosia radziła sobie coraz lepiej, a zupa stawała się coraz rzadsza. W tej chwili młoda jest w stanie zjeść samodzielnie rosół (oczywiście nie mówię, że jest przy tym super czysto... ;) ), a ma 16 miesięcy, zatem sukces.






Bibliografia:

27 czerwca 2015

Naleśniki z brokułem


Przed wami kolejna wersja naleśników obiadowych dla tych specjalistów, którzy nie lubią obiadów na słodko. Mnie smakują bardzo, są niezwykle sycące i idealne jeśli mamy niewiele czasu na przygotowanie obiadu.



Naleśniki z brokułem
  • 300ml mleka (krowiego, koziego, roślinnego)
  • 2 jajka
  • 130g mąki pszennej
  • 30g rozpuszczonego masła bądź innego tłuszczu (np. oleju kokosowego)
  • 1 brokuł
  • 150g fety (dla maluchów lepszy będzie zwykły serek o dobrym składzie, feta ma za dużo soli)
  • 2 ząbki czosnku
  • śmietana 18%
  • zioła (pieprz ziołowy, zioła prowansalskie)
Brokuła ugotować aż będzie mięciutki, przestudzić i zmiażdżyć widelcem, dodać ser i dokładnie wymieszać i odstawić, żeby smaki się przeniknęły.
Dowolną ilość śmietany (u nas pół szklanki) wymieszać z ziołami i zmiażdżonymi ząbkami czosnku, również odstawić do przesmaczenia.
Mleko zmiksować z jajkami, dosypać mąkę i miksować aż się wszystko połączy, pod koniec wąską stróżką wlać rozpuszczony tłuszcz. Smażyć cienkie naleśniki na patelni delikatnie posmarowanej dowolnym tłuszczem, z każdej strony na złoty kolor. Każdego naleśnika wysmarować farszem i zwinąć w rulon, polać sosem i zajadać. Nam najbardziej smakują, jak farsz nałożymy na gorącego naleśnika prosto z patelni.
Smacznego!