Generalnie bazą tiramisu jest biszkopt nasączony mocno kawą espresso oraz likierem amaretto, na który nakłada się krem z serka mascarpone, jajek, cukru i bitej śmietany, posypany dodatkowo drobno startą czekoladą lub kakaem. Ja jednak zaciekawiłam się bardzo przepisem, w którym nie uświadczymy jajek. Co prawda nie przeszkadza mi zupełnie obecność jajek, wręcz przeciwnie, bo uwielbiam jajka w każdej postaci. Jednak warto od czasu do czasu wypróbować coś nowego i muszę przyznać, że wersja bez jajek dziwnym trafem przypadła mi do gustu o wiele bardziej. Przede wszystkim przygotowane w ten sposób tiramisu jest delikatniejsze, niesamowicie leciutkie i nieco mniej kaloryczne, choć przy deserach kalorie jak dla mnie nie mają większego znaczenia.
Tiramisu (bez jajek)
forma 30x15 cm
- 500 g sera mascarpone
- 350 g śmietany 30% (schłodzona, prosto z lodówki)
- 100 g podłużnych biszkoptów lady fingers
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 filiżanki dobrego espresso
- 50ml likieru amaretto
- 2 łyżki kakao
Smacznego!