Bezy
- 4 białka
- 100g drobnego cukru
- 120g cukru pudru
Smacznego!
Moja dzisiejsza propozycja jest równie smaczna co zdrowa. Przyznam, że jest to jedno z lepszych crumble jakie jadłam, a crumble obok sernika to moja wielka miłość i słabość. W końcu crumble to esencja wszystkiego, co w cieście najlepsze, czyli owoców i kruszonki. W wypadku tego przepisu kruszonka jest chrupka i wyśmienita, jabłka natomiast są delikatne i leciutko skarmelizowane. Idealny sposób na dopełnienie leniwego, niedzielnego popołudnia, gdy za oknem świeci wczesnowiosenne słoneczko. Kochana Yoru, ten przepis jest specjalnie dedykowany Tobie :)
Jabłuszka obrać i wykroić gniazda nasienne, pokroić je w plasterki i wrzucić do garnka razem z łyżką wody i dwiema łyżkami cukru (bardzo dobrze sprawdza się brązowy). Gotować ~20minut, aż jabłuszka nieco zmiękną, ale wciąż zachowają swój kształt. W tym czasie przygotować kruszonkę. W misce zmieszać mąkę z cukrem i cynamonem oraz zmielonymi płatkami migdałowymi, dodać zimne masło i szybko wyrobić nie zagniatając. Ostatni punkt jest bardzo ważny, ponieważ jeśli zaczniemy wyrabiać kruszonkę, masło pod wpływem ciepłoty dłoni zmięknie i kruszonka po upieczeniu nie będzie już tak przyjemnie chrupka. Na koniec dorzucić płatki owsiane i ewentualnie troszkę płatków migdałowych. Kruszonka powinna mieć w tej chwili konsystencję mokrego piasku.
Dziś post na szybko, bez ceregieli, za to z pysznym przepisem. Proponuję Wam na dzisiaj, jako że mamy Ostatki, oponki serowe, które odkryłam w tym roku. Zdecydowanie jest to mój ulubiony, na tę chwilę, rodzaj pączków. Są bardzo mięciutkie, a biały ser daje im niesamowity posmak. Mimo, że nie mają dodatku drożdży - w związku z czym można je zrobić w dwie godziny - wyrastają pięknie i są naprawdę uroczo puchate. Gorąco polecam, pewnie dopiero za 40 dni, ale zdecydowanie są warte czekania.
Ser przecisnąć przez praskę i połączyć z pozostałymi składnikami, wyrobić w miarę gładkie i elastyczne ciasto. Rozwałkować na stolnicy, na grubość około 1,5cm. Z tak przygotowanego ciasta wykrawać szklanką kółeczka i palcem zrobić w środku dziurki, można też użyć do wycinania dziurek kieliszka. Smażyć na dobrze rozgrzanym tłuszczu (najlepiej na smalcu), powinien mieć temperaturę ~175 C. Oponki powinny być złote z każdej strony. Po usmażeniu osączyć je na ręczniku papierowym, a po lekkim przestygnięciu posypać cukrem pudrem.
Nadszedł Czekoladowy weekend, w tym roku czekałam na niego już od dwóch tygodni, ponieważ w swoich zbiorach miałam bardzo fajny przepis, którym chciałam się z Wami podzielić, pasuje idealnie do tej akcji. Jak się okazuje, nie tylko my dziś mówimy o czekoladzie, także w moim ulubionym Antyradiu Paweł Loroch rozmawia dzisiaj z mistrzem cukierniczym pracującym w Wedlu, Januszem Profusem. Muszę powiedzieć, że naprawdę smakowicie się tego słucha. A teraz zapraszam Was na smakowite śniadanie bądź deser, w postaci wyśmienitych naleśników czekoladowych z dodatkiem bitej śmietany, czyli inaczej kremu chantilly. Są naprawdę wyśmienite, mocno czekoladowe, przy czym bita śmietana bardzo fajnie łagodzi smak naleśników. Dzięki temu mój mąż pożarł trzy i oblizywał się przez następne pięć minut, przy czym samego naleśnika już nie chciał, bo był dla niego za mocno czekoladowy. Ja spróbowałam też wersji z miodem, ale muszę przyznać, że nie umywa się do tej ze śmietaną. Przepis ma dziś dwa patronaty, Czekoladowego Weekendu Bei, oraz mojego prywatnego projektu, "52 tygodnie", przy czym jak sami pewnie zauważyliście, w tytule posta "włączyłam" już odliczanie w dół. Życzę Wam bardzo smakowitej i czekoladowej niedzieli!
Mąkę połączyć z kakaem, solą i cukrem pudrem, w środku zrobić zagłębienie i wlać jajka z masłem i mlekiem oraz zapachem waniliowym bądź jeśli ktoś posiada, ekstraktem waniliowym. Ubijać, aż masa będzie gładka, około minuty. Zostawić do odstania, na 30 minut.